Start Opinie o szkole
PDF Drukuj
Opinie o szkole
środa, 02 marca 2011 07:52

"Nowa szkoła oczami gimnazjalisty"

Maciej Rugała – II A

Z pewnością według wielu gimnazjalistów pierwszy dzień w gimnazjum był dniem wyjątkowym. Można jednak było zauważyć, że „pierwszaki" nie były ani trochę onieśmielone. Wręcz przeciwnie – wszyscy byli spontaniczni i naturalni. Byli również bardzo kontaktowi, bo chociaż istniały duże grupy osób znających się z poprzednich szkół, to mimo wszystko klasa powoli tworzyła jednolitą całość.

Teraz, po pierwszym roku, gimnazjaliści ewidentnie się zaaklimatyzowali. Tu właśnie zdobywają nowych przyjaciół oraz poznają nauczycieli, z którymi - mówiąc pół żartem, pół serio - współpracują. Nauczyciele ci - choć często dość wymagający - mam nadzieję, że zdążyli polubić, a przynajmniej przyzwyczaić się do tak młodych uczniów. Gimnazjaliści bez względu na wiek - dzielnie chłoną wiedzę, mimo że gimnazjum to pewien rodzaj wyższego progu edukacji, poziomu wyższego od podstawówki, poziomu, do którego trzeba przywyknąć. Nie zważając na to młodsi uczniowie „podnieśli nogi wyżej" i przebyli próg.

Pierwszego dnia władały mną mieszane uczucia. Byłem ciekaw „jak to będzie?" a jednocześnie irracjonalnie obawiałem się tego, co ma nastąpić. Jednak ciekawość przezwyciężyła strach i razem z kolegami z podstawówki dotarliśmy do szkoły. Pierwsze co zauważyłem to duży, ładny budynek i ciekawa okolica. Grupki znajomych przed szkołą oczekiwały na „otwarcie wrót". Gdy drewniane, spore drzwi otworzyły się, w chwilę potem znaleźliśmy się w dolnej sali gimnastycznej. Tam po ogłoszeniu kilku spraw odnośnie organizacji poznaliśmy swoich wychowawców i udaliśmy się do klas. Atmosfera była już nieco rozprężona. W klasie zapoznaliśmy się. Po - według mnie niedługiej chwili - zajęcia się skończyły. W sumie.... nieco szkoda było mi, że ten dzień w szkole się już skończył. Uznałem, że nauka w tej szkole była dobrym wyborem. Od tamtego dnia poznaję szkołę i ludzi w niej - moich nowych kolegów (i koleżanki rzecz jasna) oraz nauczycieli. W jakimś sensie szkoła stała się domem - miejscem, gdzie człowiek czuje się bezpieczny i naturalny.

 

"Nowa szkoła w moich oczach"

Marcelina Trocka

Zaczęło się 1 września 2009 roku, to był pierwszy dzień w nowej szkole. Wszyscy byli nieco stremowani i nie do końca pewni wyboru gimnazjum. Lecz po krótkim czasie wszystko się zmieniło, lepiej zapoznaliśmy się ze sobą i ze szkołą, która obecnie nam się bardzo podoba.

Choć może trudno w to uwierzyć, lubię chodzić do szkoły, gdyż panuje tu miła i przyjazna nauce atmosfera. Nauczyciele są w większości sympatyczni, niektórzy trochę wymagający. Ale to nic dziwnego, przecież ta szkoła jest uznawana za najlepszą w Puławach. Tutaj poza nauką jest też zabawa. Są organizowane różne wycieczki, wyjścia do kin i teatrów, koncerty i apele z różnych okazji. Są także zbiórki na cele charytatywne. Krótko mówiąc jest tu wiele atrakcji.

To liceum, a zarazem gimnazjum jest wyposażone w bardzo dobre sprzęty. Istnieją tu: kamery, nowoczesne komputery, radiowęzeł, dziennik elektroniczny i wiele innych. Ostatnio do użytku zostały oddane nowe boiska przy szkole.

Poza tym, jest to dość stara szkoła z tradycją. Posiada ona szerokie, drewniane schody, przykryte dywanami oraz starodawne drzwi do klas i okna. Wszystko pięknie się komponuje, gdyż ta szkoła wygląda jak pałac. W niej znajdują się: przestronna biblioteka, sklepik z codzienną dostawą pieczywa i bardzo długimi kolejkami, kancelaria, sekretariat, pokój nauczycielski, dwie świetlice, dwie sale gimnastyczne oraz klasy lekcyjne.

Podsumowując jestem zadowolona z wyboru tego gimnazjum i zamierzam tu zostać również w liceum.

 "Moja opinia o szkole..."

Klaudia Majkutewicz – IIA

Moim zdaniem nowa szkoła jest bardzo interesująca. Organizowane są tu różne koncerty charytatywne, kółka filmowe oraz happeningi. Co prawda, z początku nie było łatwo się w niej odnaleźć, lecz mimo to daliśmy sobie radę.

Licealiści też już się do nas przyzwyczaili. Nauczyciele są bardzo wymagający, ale to jeszcze bardziej motywuje do działania. Przeprowadzane przez nich lekcje są ciekawe i zarazem pełne entuzjazmu.

Szkoda, że utworzono tylko dwie klasy, lecz gdyby spojrzeć na to z innej strony dzięki temu wszyscy dobrze się znamy. Nie przeszkadza nam fakt, że mamy lekcje w różnych kątach szkoły.

Podsumowując, cieszę się, że dostałam się do tej szkoły i mam możliwość doskonalenia swoich umiejętności właśnie tutaj.

"Nowa szkoła w moich oczach"

 Kasia Musińska

Atmosfera w tej szkole jest bardzo przyjazna i sprzyja nauce. Spodobało mi się tu wiele rzeczy, np. to, że nie brakuje tu dyskotek, wyjazdów, np. na białe szkoły oraz wyjść, np. do kina, czy muzeum. Nauczyciele są bardzo sympatyczni, jednak wymagający, lecz to dobrze, gdyż przyszliśmy się tu uczyć. Mam tu wiele miłych znajomych, co utwierdza mnie w przekonaniu, że ta placówka jest fajna.

Jednym zdaniem, cieszę się, że przyszłam do tej właśnie szkoły, z wielu powodów, m. in. z tych wymienionych powyżej. Mam nadzieję, że ta atmosfera będzie taka sama, aż do ukończenia naszej nauki.

 

"Nowa szkoła w moich oczach"

 Małgorzata Nowak – II A

Moja nowa szkoła jest większa i lepiej wyposażona od poprzedniej. W mojej nowej klasie są bardzo mili oraz fajni koledzy i koleżanki. Nauczyciele są bardziej wymagający, ale także bardzo mili.

Nie brakuje tu ognisk, dyskotek, zielonych i białych szkół oraz innych wyjazdów. Atmosfera w szkole jest bardzo miła i przyjazna. Przekazuje ona nam bardzo wiele, uczy żyć, wychowuje i dba o nas - uczniów. Nauczyciele przekazują nam wszystko co najlepsze, nie tylko potrzebną naukę, ale także wartości, które są bardzo potrzebne. Według mnie moja szkoła wnosi w życie każdego ucznia wiele dobrego. Nie tylko uczy nas regułek, zasad pisowni, mnożenia, dzielenia, ale wspomaga nas w rozwoju intelektualnym. Bardzo podoba mi się moja teraźniejsza szkoła.

Na naszą szkołę nie można patrzeć tylko jak na obiekt, w którym trzeba się uczyć, ale też jak na miejsce, które umie nas zabawić i rozweselić. Na pewno kiedyś będę dziękować tym nauczycielom, którzy poświęcili tyle czasu i włożyli tyle trudu, aby wyuczyć takich nieuków na porządnych ludzi.

"W nowej szkole"

Marzena Wiśniewska

Nazywam się Marzena Wiśniewska i jestem uczennicą Niepublicznego Gimnazjum przy I LO im. Ks. A. J. Czartoryskiego w Puławach.

Jestem bardzo zadowolona z nauki w tej szkole. Nauczyciele są bardzo cierpliwi i wyrozumiali w stosunku do uczniów. Starają się też przekazać im jak najwięcej wiedzy. Panuje tu świetna atmosfera. Wszyscy są bardzo mili i zwracają się do siebie z szacunkiem. Poza tym jest wiele imprez związanych z różnymi wydarzeniami dotyczącymi życia i szkoły, miasta Puławy, a nawet naszego państwa. Każda uroczystość jest zawsze „dopięta na ostatni guzik", a zaproszeni na nią goście wspominają ją z wielkim sentymentem.

Jeśli chodzi o naukę to na początku myślałam, że będzie ciężko, ale po pierwszych dniach zobaczyłam, że nie jest tak źle. Licealiści nie za bardzo byli zadowoleni z naszej obecności, ale już się chyba do nas przyzwyczaili.

Podsumowując, pierwszy rok bardzo mi się tu podobał i nie wyobrażam sobie, żebym miała chodzić do innej szkoły.

"Nowa szkoła w moich oczach"

Katarzyna Kruk – II A

Jestem uczennicą Niepublicznego Gimnazjum przy I LO im. Adama Jerzego Czartoryskiego w Puławach. Nasze gimnazjum funkcjonuje od pierwszego września 2009r.

Niepubliczne gimnazjum ma swoją siedzibę w gmachu I LO w Puławach. Jest to szkoła z wieloletnimi tradycjami, co jest jej wielką zaletą. Ma bardzo ciekawą historię. Jej założycielem i patronem jest książę Adam Jerzy Czartoryski.

Gdy pierwszy raz przyszłam do tej szkoły czułam się trochę niepewnie. Lecz dziś, po upływie pierwszego roku wiem, że to była dobra decyzja. Mam tu wielu przyjaciół. Nigdy nie żałowałam przyjścia do tej szkoły. Każdemu, kto idzie do gimnazjum polecam, by przyszedł do naszego, najlepszego pod słońcem. Bardzo lubię tę szkołę. Nie zmieniłabym jej na inną.

Odkąd zaczęłam uczęszczać do gimnazjum wiele zmieniło się w moim życiu. Licealiści bardzo różnie reagują na pojawienie się gimnazjalistów w szkole. Czujemy się wśród nich tacy mali jak w przedszkolu.

W tej szkole jak i w każdej innej trzeba się dużo uczyć. Co prawda licealiści, a w szczególności maturzyści mają dużo nauki, ale i my nie narzekamy na brak zajęć.

Tak właśnie wygląda nasza szkoła widziana oczyma gimnazjalisty.

„Nowa szkoła w moich oczach" czyli słów kilka
o Niepublicznym Gimnazjum

Julia Komorzycka – II A

Początkowo nie chciałam tu przychodzić, jednak to zrobiłam. Dziś już wiem, że była to dobra decyzja. Wielu moich znajomych miało o tym pomyśle rożne zdanie. Gdy dowiedziałam się, że od 2009 roku ma istnieć tu Niepubliczne Gimnazjum, to byłam zachwycona. No, ale przecież ono dopiero zaczyna swoją działalność i nie wiadomo jak będzie. Ryzyko czasem się opłaca. Chciałam tu również chodzić, bo moja mama uczęszczała do tego liceum.

Najbardziej podoba mi się to, że nasza szkoła uczestniczy w tak wielu akcjach jak np. Happening „Balony do nieba". Wiele apeli dotyczących historii Polski wzbogaca naszą wiedzę o ojczyźnie. Czasami zdarza się, że mamy dużo sprawdzianów i kartkówek, ale musimy się do tego przyzwyczajać, bo w liceum będzie jeszcze więcej nauki. Nie podoba mi się to, że niektóre licealistki mówią do mnie lub do mojej koleżanki: o jakie słodkie maluszki! To bardzo denerwujące. Obecnie nie podoba mi się również to, że niektórzy nauczyciele mają bardzo duże wymagania, ale w przyszłości na pewno to docenię.

"Nowa szkoła w moich oczach"

Ola Soroka – II A 

Chociaż szkoła podstawowa, do której chodziłam przez 6 lat była duża i nowoczesna, budynek nowego gimnazjum wywarł na mnie duże wrażenie.

Jest to stara szkoła z tradycjami, ale wewnątrz ma nowoczesny wystrój. Pracownie przedmiotowe są obszerne i dobrze wyposażone. Na ścianach długich korytarzy wiszą gabloty ze zdjęciami absolwentów liceum. Bardzo podoba mi się gabinet do nauczania chemii. Jest on nowoczesny i bardzo dobrze wyposażony. Nowością dla mnie jest to, że nie ma tradycyjnych dzienników lekcyjnych, natomiast w każdej klasie stoi komputer. Uwagi i stopnie wpisywane są przez nauczyciela komputerowo i w domu można sobie odczytać wszystkie ważne wiadomości dotyczące szkoły i nauki. Dzięki takiemu rozwiązaniu rodzice na bieżąco mogą śledzić postępy ucznia w nauce. Tradycyjne czarne tablice na których pisało się kredą zostały zastąpione specjalnymi tablicami, na których pisze się markerami. Podobają mi się sale gimnastyczne z przebieralniami i prysznicami oraz siłownia. Szatnie i szafki na osobiste rzeczy są również nowym, dobrym rozwiązaniem. Na korytarzach szkolnych ustawione są automaty do napojów. W szkole prowadzi swoją działalność sklepik, w którym można kupić potrzebne rzeczy. Niestety, jest do niego zawsze duża kolejka.

Uważam, że szkoła ta stwarza dobre warunki do nauki i uczniowie czują się w niej bardzo dobrze.

 

„Nowa szkoła w moich oczach"

 Anna Szymczyk – II A

Mam na imię Ania. W 2009 roku rozpoczęłam naukę w gimnazjum przy I Liceum Ogólnokształcącym im. Ks. Adama Jerzego Czartoryskiego w Puławach. Cieszę się, że mogę zaliczyć się do pierwszego rocznika uczniów gimnazjum. Teraz do szkoły mam trochę dalej, budynek podstawówki widziałam przez okno mojego pokoju. Nie sprawia mi to żadnych trudności, wychodzę tylko trochę wcześniej z domu. Nie żałuję, że złożyłam papiery właśnie do tej szkoły. Trafiłam na super klasę, fajnych profesorów.

Szkoła, choć pamięta niejedno pokolenie, jest bardzo nowocześnie wyposażona. Mamy przez internet dostęp do dziennika elektronicznego i w każdej chwili mogę sprawdzić jakie mam oceny z poszczególnych przedmiotów. Szkoła ma swoją stronę internetową, dzięki temu mogę zobaczyć plan zastępstw na następny dzień. Tą drogą kontaktuję się z profesorami, jeśli chcę się do nich zwrócić w ważnej sprawie. Dużym ułatwieniem dla mnie jest też terminarz klasówek i sprawdzianów na cały miesiąc zamieszczony w Internecie. Jest ich dość dużo, więc łatwiej mi rozplanować naukę do nich. Bardzo lubię zaglądać też do galerii zdjęć mogę tam powspominać różne imprezy w których uczestniczyłam, a nie ukrywam, że było ich już sporo. W tej szkole naprawdę się coś dzieje. Nie tylko nauka i nauka. Często chodzę wraz z klasą na ciekawe wystawy, przedstawienia.

W „Czartorychu" obowiązują mundurki szkolne. Każdy obowiązkowo zakłada kamizelkę. W czasie, gdy chodził do tej szkoły mój tata, obowiązywały uszyte jednakowo szare mundurki: marynarki i spodnie lub spódnice. To był ostatni rocznik, który jeszcze chodził w tych mundurkach. Teraz w porównaniu do tamtych lat mamy większą swobodę. Zadowolona jestem także z szafki, którą mam do swojej dyspozycji w szatni. W szkole podstawowej nie miałam tej możliwości. Szafka to duże ułatwienie, mogę w niej zostawić rzeczy potrzebne mi z dnia na dzień. Sale komputerowe są dobrze wyposażone. Bardzo podoba mi się też pracownia chemiczna.

Dużym ułatwieniem jest ksero na korytarzu, z którego mogą w każdej chwili korzystać uczniowie. Jest tu też zainstalowany monitoring. Ostatnio oddano do użytku boiska za szkołą, ze sztuczną nawierzchnią. Prowadzenie lekcji przez nauczycieli bardzo mi odpowiada, nigdy się na nich nie nudzę. Chętnie i w ciekawy sposób zdobywam nową wiedzę. Atmosfera w szkole jest ok! Wymagania.... w normie. Lubię tu przychodzić. Czuję się z tą szkołą jakoś blisko związana. Może dlatego, że gdy byłam jeszcze mała, nasłuchałam się dużo ciekawych opowieści z nią związanych, od uczących się tu członków mojej rodziny. 

"Nowa Szkoła w moich oczach"

 Dorota Ciesielska – II A

Szkołę, do której uczęszczam, odbieram miło i przyjaźnie. Spotkałam w tej szkole dużo fajnych osób i nowych przyjaciół. Mam bardzo miłą i przyjacielską klasę. Nauczyciele są dla mnie mili, niektórzy wymagający, ale to przecież już gimnazjum. Moja wychowawczyni jest' bardzo sympatyczna, wyrozumiała i sprawia na mnie dobre wrażenie. Polubiłam tę szkołę i chcę w niej pozostać aż do matury, z moimi przyjaciółmi oczywiście. W miarę upływu czasu poznaję zwyczaje i historię tej szkoły. Nasza szkoła ma swój niepowtarzalny charakter wynikający z jej długiej historii, a jednocześnie bardzo zmienia się i rozwija.

Uczestniczymy w życiu kulturalnym miasta, chodzimy na wystawy, do kina, wystawiamy przedstawienia. W szkole organizowane są białe i zielone szkoły, więc jak widać mamy dużo atrakcji. W szkole znajduje się nowa pracownia chemiczna, sale multimedialne, odnowione sale gimnastyczne, biblioteka. Przy szkole zostało otwarte świetne, duże i wielofunkcyjne boisko szkole, wraz z nim szatnie. W szkole bardzo podoba mi się sklepik szkolny, w którym można kupić do jedzenia wszystko co jest zdrowe i smaczne. Można również kupić w nim przybory szkole: długopisy, zeszyty, itp. W szatni stoją również automaty z herbatą, kawą i napojami.

Tych, którzy wybierają szkołę po 6 klasie podstawówki zachęcam, by przyszli tu do nas czyli do Niepublicznego Gimnazjum przy I Ogólnokształcącym Liceum imienia księcia Adama Jerzego Czartoryskiego w Puławach. Warto chodzić do tej szkoły, bo oprócz nauki można się tutaj też świetnie bawić.

"Moja nowa szkoła w moich oczach"

Marta Ejtel – II A

W mojej nowej szkole czuje się dobrze, mam świetną klasę i myślę, że dobrze trafiłam. Nauczyciele są tu bardzo mili ale wymagający. Niektórym licealistom niestety nie podoba się że tu jesteśmy, a niektórzy twierdzą przeciwnie. Trochę za bardzo hałasujemy i chyba dlatego liceum za nami nie przepada, ale myślę, że kiedyś się to zmieni. Cieszę się że dostałam się do tej szkoły i mam nadzieję, że zostanę na dłużej.